eF&Jot blogg

26/12/2011

Święta Święta :-)

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 18:25

W tym roku na Wigilię pojechaliśmy do dziadków do G.

Barszczyk, uszka, kapusta, rybka … wszystko, łącznie z atmosferą,

było pyszne i niepowtarzalne! Po wieczerzy były oczywiście prezenty i wspólne świętowanie, kolęd śpiewanie i po prostu bycie razem, ze sobą.

Następnego dnia oczywiście musieliśmy wypróbować niektóre prezenty - tutaj zabawa ciastoliną :-) Mamusia przejęła zabawy manualne a Tatuś budowanie z klocków Lego :-)

Wieczorem pojechaliśmy podziwiać bajkową atmosferę w centrum miasta. Piękne są te wszystkie światełkowe konstrukcje! Poniżej Św Mikołaj z zaprzęgiem:

Poniżej cudowna i pełna uroku (jeszcze większego zapewne w towarzystwie śniegu) konstrukcja korytarza świetlnego zwieńczonego saniami Św Mikołaja zawieszonymi gdzieś wysoko nad głowami, na Placu Grunwaldzkim:

Piękne są te Święta! Teraz jesteśmy już u siebie, w nowym domku i cieszymy się czarem Bożego Narodzenia czego wszystkim Wam również życzę! :-)

05/11/2011

4-te urodziny :-)

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 21:56

Rany, już 4-te urodziny za nami! Jak ten czas szybko leci!

Właśnie wróciliśmy z hucznych obchodów 4-tych urodzin Bąbli. Przybyli wszyscy nasi najdrożsi znajomi. Była: Emilka, Zuzia, Jagódka, Zuzia i Zosia, Oliwia, Martynka, Marcelinka, Ola, Benio, Tymuś, Piotruś i Kacperek. Dzieciaki bawiły się świetnie a w tym czasie rodzice rozmawiali przy kawce i pysznym kajmakowym torcie.

Jutro przyjeżdżają do nas Dziadkowie z Gliwic a wczoraj świętowaliśmy z rodzinką z O. Super takie 3-dniowe urodzinki!

A co u nas? Jesteśmy w trakcie przeprowadzki, jeszcze ok. 3 tygodnie pomieszkamy z dziadkami żeby się potem wprowadzić do pięknego, wyremontowanego mieszkanka. Żyjemy dosłownie na walizkach i pudłach. Dobrze nam mimo wszystko. Dzieci rozwijają się bosko, w przedszkolu też wszystko gra i buczy :-) Nie robią ostatnio nic poza rysowaniem, malowaniem i tworzeniem plastycznych prac. Muszę znaleźć w końcu ładowarkę do aparatu żeby uwiecznić kilka naprawdę fajnych dzieł.

 

02/09/2011

żarcik

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 20:25

Ja: Jula, śpijcie już. Dobranoc!

J: Mamo, ale ja muszę z Tobą spać. Bez Ciebie nie zasnę.

Ja (ciśnienie w górę): Jula, wiesz, że nie zasypiacie z mamą. Ja jestem obok w pokoju, jak zawsze.

J: MAmoooo!

Ja: Co?

J: To był taki żarcik! :-)

Ja: ????!!

Dzieciaki wróciły do przedszkola z uśmiechami na ustach. Od ucha do ucha nawet :-) . Teraz są już “Wiewiórkami”. W zeszłym roku były “Misiami”. Pytam jak wrażenia:

Ja: Jula, Franio, jak było?

F: Super! Pani Krysia do nas przyszła z maluszkami. I oni tak strasznie płakali i wrzeszczeli! Mówię ci mamo, strasznie!

Dodam, że pani Krysia była ich panią w zeszłym roku. W naszym przedszkolu panie zmieniają się co rok.

27/08/2011

dla ochłody

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 11:40

Zdjęcia zaległe z wczoraj:

26/08/2011

ufff jak gorąco!

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 17:09

Taki dzień jak dzisiejszy, czyli podobno najcieplejszy w roku, trzeba spędzić nad wodą żeby przeżyć ;-) . Wybrałam się z dzieciakami nad kamionkę Bolko, polecam wszystkim z małymi dziećmi. Czyściutko, bezpiecznie i spokojnie. Zdjęcia wrzucę jutro a tymczasem wspomnienie równie gorącego dnia (chyba wtorku) spędzonego u cioci Gosi :-)

Potem, bodajże w środę, odwiedziliśmy ciocię Ewelinę (która już za 2 tygodnie spodziewa się przyjścia na świat małego Gutka) w leśnej głuszy, jak nazywa to miejsce Monstermama :-) Było fajnie, dzieci od razu przyczepiły się do wujka Tomka i nie odstępowały go na krok. Zbierali poziomki, maliny, jabłka, oglądali lokate świnki i szukały zwierza na stryszku ;-)

Wujek Tomek zaimponował dzieciom również z innego powodu… :

22/08/2011

hasełka

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 19:39

Ja jestem w pokoju a dzieci zasypiają w swoim. F.rzekomo ugryzł J.w palec. Jula krzyczy do mnie:

J: Ja chcę plastereeek!

Ja: A ja chcę gwiazdkę z nieba!

F: Ja też chcę gwiazdkę z nieba!

J: Ale jest za wysoko! :-) :-)

Właśnie zasypiają i tradycyjnie rozmawiają przy tym ze sobą na różne tematy. Aktualnie słyszę z pokoju:

J: One, two, three, four, five, six, siedem …

F: Nie siedem tylko seven!

i tak w kółko :-)

Zdębiałam bo mimo, że sama tegoż języka nauczam, szewc bez butów chodzi i dzieci tylko od czasu do czasu staram się angielszczyzną atakować. Ich dialog to efekt oglądania ostatnio bajki “Dora”, która przeplata język polski i angielski i jak widać daje to efekty! Polecam! :-)

20/08/2011

przemyślenia

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 12:44

Wakacje minęły tak szybko, że aż trudno uwierzyć. W sumie to ostatnie 4 lata, które spędziliśmy w obecnym mieszkanku, również. Smutne, że czas tak szybko nam ucieka, chociaż pamiętam jak modliłam się, żeby dzieci  już np raczkowały, potem chodziły, potem żeby już ząbki wszystkie wyrosły, żeby mówiły itd., niekończąca się opowieść :-) . Trzeba nauczyć się doceniać to, co się ma na bieżąco a nie po czasie. Jednak opuszczamy tą miejscówkę z ulgą, ponieważ mało komu nie przeszkadzałby ciągły hałas samochodów, często pijanych ludzi i śmieciarki regularnie przyjeżdżającej pod okna o 7 rano, trąbienie klaksonem o 5 rano bo ktoś zapomniał, że w samochodzie ma ręczny i auto zjechało na środek drogi, mandaty otrzymywanie pod oknem, mimo, że się jest mieszkańcem (uroki płatnej strefy parkowania). Dodam, że chodzi tu o lokalizację w strefie zero, w rynku i do tego na parterze przy dość ruchliwej ulicy. Dla rodziny z małymi dziećmi to zdecydowanie nie to. A, zapomniałam o niemożności otwierania okien na noc ani na cm nawet w upalne noce, no bo parter, bo stare okna. Poza tymi “technicznymi” aspektami zostaną tutaj na pewno piękne wspomnienia, bo przecież tutaj byliśmy z naszymi Bąblami od samego początku.

Obserwuję teraz jak bawią się razem, rozmawiają, dyskutują, czasem coś knują i naprawdę się wzruszam po cichu, w serduchu. Wiadomo, że czasami dają mi tak w kość, że mam ochotę zniknąć ale jednak te chwile kiedy podbiegają i wtulają się mocno, są w zdecydowanej przewadze.

Co chwilę pytają kiedy w końcu do przedszkola pójdą, co mnie cieszy bo wiem, że dobrze się tam czują. Jeszcze 11 dni i znowu wpadamy w 10-miesięczny tryb zaiwaniania :-) . Moja praca ma dużo plusów ale jednym z minusów jest to, że nie jestem w stanie nic zaplanować na nadchodzące 10 miesięcy do 31 sierpnia.

Dzieciaki ostatnio mają tak niesamowite teksty, że z M.zwijamy się ze śmiechu (czasem trzeba to robić w ukryciu ;-) ). Niestety nie mam zdolności zapamiętywania większości z nich a często gęsto nie mam nic pod ręką żeby zapisać. Zazdroszczę Mamie Gertrusi i Monstermamie, że posiadają tak dobrą pamięć do hasełek swoich pociech!

Jeśli chodzi o rozmaitości z obecnego życia/etapu Bąbli to są w miarę spokojni aczkolwiek zdarzają się chwile kiedy wpadają w niewytłumaczalną racjonalnie złość, irytację i wystawiają tym samym również mnie na próbę, ciężką próbę ;-) szczególnie gdy ma to miejsce publicznie. Tzw “próbowanie” na ile mogą sobie pozwolić jest często nie lada próbą i dla mnie. Cóż, jak u każdego, raz jest lepiej raz jest gorzej z moim opanowaniem i cierpliwością. Pocieszeniem są moje zaprzyjaźnione blogowe mamy, które przechodzą podobne sytuacje i również różnie sobie z nimi radzą. Dzięki dziewczyny, że jesteście!

Na koniec to, co udało mi się zanotować:

F: Ja chcę siusiuuuu!

Ja: To zapal sobie sam światło w łazience.

F: Ale nie jestem dorosły!

Czy to wynik uświadamiania, że prąd jest niebezpieczny czy raczej świadomości Frania, że jest za niski żeby dosięgnąć do pstryczka? Nie wiem ;-)

Podsłuchane z rozmowy między F.a J.

F: Jula, my z tatą do chłopcowej pracy pójdziemy a nie ty, bo ty jesteś dziewczyna. Ty do dziewczyńskiej pójdziesz!

I tu muszę zadać sobie pytanie jaka to jest ta “chłopcowa” a jaka “dziewczyńska” praca :-)

A, na koniec dodam tylko, że jesteśmy “na etapie” pytań “A dlaczego…?” i nigdy, przenigdy nie pomyślałabym, że będzie to wymagać ode mnie mnóstwa wiedzy i cierpliwości bo skąd mam wiedzieć dlaczego króliki nie mówią albo dlaczego cukier jest słodki :-)

17/08/2011

hasełka

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 21:14

Próbując założyć F. skarpetki, ten niemiłosiernie majta odnóżami.

Ja: Franio, jak nie przestaniesz to ci te nogi pourywam!

F: Nie dasz rady bo są mocno przyczepione!

Ja: …

wspomnienia c.d.

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 18:09

Wspomnienia z Wisły c.d. :-)

Były spacerki, oglądanie strumieni, kwiatków i lasu:

Pewnego dnia postanowiliśmy zjeść pyszny obiadek w dobrej knajpie i zapytaliśmy gospodarzy jakie miejsce polecają. Polecili restaurację “Ochodzita” w Koniakowie i my również ją polecamy wszystkim będącym w okolicy bo jedzenie pierwsza klasa a porcje tak wielkie, że jeszcze kolację mieliśmy z głowy :-)

Wracając pooglądaliśmy Zameczek Prezydencki i trzeba przyznać, że robi wrażenie, tym bardziej, że to w zasadzie trzy zameczki ;-)

Pojechaliśmy również zobaczyć skocznię im.Adama Małysza. Ona również zrobiła na nas dobre wrażenie. Dzieciaki bardzo były zawiedzione, że Adama Małysza nie było na swojej skoczni ;-)

Następnie zmieniliśmy miejsce zamieszkania i dojechali do nas znajomi więc zrobiło się wesoło i gwarno. Dzieciaki oprócz basenu w słynnym hotelu, pluskały się w takim przydomowym. Szczerze mówiąc byłam i jestem zdziwiona, że po kąpieli w takim chłodzie i przy wietrze, są zdrowi jak ryby.

Było też wspólne oglądanie Charliego i Loli - ulubionej znowu bajki :-)

A wieczorem … :-)

Tymczasem mój urlop dobiega końca powoli i już zaczynam mieć pewien odruch na samą myśl o powrocie do pracy. W sumie dobrze wykorzystałam te wakacje, porządki porobiłam, poczytałam, wypociłam się na rowerach i ćwiczeniach a teraz przygotowujemy się do przeprowadzki i na samą myśl mam ochotę uciec ;-) . Ale nie takie rzeczy się przeszło więc damy radę!

03/08/2011

Tour de Pologne

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 19:26

Wczoraj wieczorem było jeszcze pieczenie kiełbasek:

Dzisiaj byliśmy nad zaporą:

A potem pojechaliśmy do Wisły, do centrum a tam Tydzień Kultury Beskidzkiej więc dużo się dzieje. Słoneczko pięknie grzało i niektórzy postanowili się ochłodzić:

Widzieliśmy ogromne bańki, które wprawiły w zachwyt nie tylko najmłodszych :-)

Oczywiście poszliśmy na ulubiony plac zabaw, ten sam, który odwiedzaliśmy rok temu:

Potem podczas gdy rodzice i dziadkowie odpoczywali przy ciasteczku i kawusi w słynnej cukierni “U Janeczki”, dzieciaki postanowiły zrobić konkurencję “bańkową” tym, którzy robili te ogromne:

Następnie poszliśmy kibicować i oglądać Tour de Pologne, który akurat dziś przebiegał przez Wisłę:

Franio dzielnie wyczekiwał zawodników i przeszkadzał Tatusiowi ;-)

W końcu nadjechali!

Nowsze wpisy »

Oparte na WordPress