Archive for kwiecień, 2008
nowa fura
wtorek, kwiecień 29th, 2008o obrotach ciał maleńkich
niedziela, kwiecień 27th, 2008Wczoraj Bąble usilnie próbowały przekręcić się z brzucha na plecy i odwrotnie. Julia zwyciężyła w kategorii “z pleców na brzuch” a Franio zdobył I miejsce w obrotach “z brzuszka na plecy”. Od tego czasu Julka nie robi nic innego, tylko cały czas odwraca się na brzuszek, co jest wyjątkowo uciążliwe przy karmieniu . Poza tym obserwujemy pierwsze oznaki tego, że zauważają sie wzajemnie-najczęściej zdarza się to na brzuszkach. Jesteśmy na dobrej drodze!
o co kaman?
piątek, kwiecień 25th, 2008- piciu? - NIE!
- papu? - NIE!!
- kupkę? - NIE!!!
- zmienić pieluszkę? - NIE!!!!
- na leżaczek? - NIE!!!!!
- na matę? - NIE!!!!!!
- spać? - NIE!!!!!!!
- bawić się? - NIE!!!!!!!!
- na brzuszek? - NIE!!!!!!!!!
- do łóżeczka? - NIE!!!!!!!!!!
- na rączki? - TAAAAAAAAAAAAK!!!!!!!!!!!!!!
day by day 24/7
środa, kwiecień 23rd, 20085:30/6:00 - pobudka i herbatka albo pierwsze jedzonko
7:00 - przebieramy się z piżamek w ubranka dzienne
7:15-8:30 - zabawa na macie
8:30-9:30 - drzemka w leżaczkach
9:30/10:30 - jedzonko (zazwyczaj zupka albo deserek i potem mleczko)
10:30-12:00 - zabawa na macie
12:00-14:00 - drzemka w leżaczkach albo spacerek
14:00 - jedzonko
14:30-16:30 - zabawa na macie i nie tylko
16:30-17:30 - drzemka
17:30 - jedzonko
18:00-19:00 - marudzenie
19:00 - kąpiel
19:30 - Franio idzie spać a Jula marudzi i czasami dojada
20:00 - dzieci śpią ufffff
02:00 - karmienie
W sumie nie jest źle no i oczywiście nie zawsze jest tak różowo
sesji część II (Franio)
niedziela, kwiecień 20th, 2008Chrzciny
niedziela, kwiecień 20th, 2008Wczoraj nasze Bąbelki zostały ochrzczone. Było dużo miłych gości i pyszne jedzonko. Tylko pogoda nie dopisała. Maluchy były przegrzeczne, ponieważ całą mszę przespały a w restauracji były zachwycone zainteresowaniem gości. Po męczącym dniu padły o 19 i smacznie sobie spały prawie do rana.
sesji część I (Jula)
niedziela, kwiecień 20th, 2008piękny jest ten świat
niedziela, kwiecień 20th, 2008stado dzikich bestii
piątek, kwiecień 18th, 2008W gardle szaleje mi stado dzikich bestii, w nosie pełno, nie czuję smaków ani zapachów a do tego latam po domu w maseczce, co by się Bąble nie zaraziły i permamentnie się duszę. K-O-S-Z-M-A-R!!! Nawet nie chce mi się dużo pisać…















