jak tata został sam z dziećmi
Wczoraj rano pojechałam na zakupy i przy okazji wpadłam do H&M do działu dziecięcego. Rany, jakbym się znalazła w skarbcu-oczy latały wokół własnej osi, nie mogłam skupić wzroku na jednej rzeczy bo tyle tam cudaśnych ubranek. Skończyło się na ogromnej siacie pełnej ciuszków dla chłopczyka i dziewczynki. Oł maj, jakie piękne miniaturki sukieneczek i spodenek, i koszulek, i rajstopek! Teraz będę pięknie ubierać moje maleństwa . W tym czasie mąż został z dziećmi i oczywiście po 2 godzinach był telefon z pytaniem dlaczego one cały czas wyją…i o której wrócę. No cóż, bez komentarza…