Archive for kwiecień, 2008

no i pada

środa, kwiecień 2nd, 2008

No i pada . Jeśli pada to nici ze spaceru . Jeśli nici ze spaceru to przekichane bo Bąble nie wiedzą co się dzieje i rozrabiają, tzn.marudzą i wariują (ich codzienny rytm jest zaburzony). Na szczęście udało mi się ich nauczyć rytmu dnia. Jest czas jedzenia, zabawy i drzemki. Czasami oczywiście któreś musi dodać coś od siebie i np wyć przez godzinę bez konkretnej przyczyny (chociaz ja znam przyczynę-mega zmęczenie ale na to nic nie pomaga, nawet wyciszanie i przyciemnianie pomieszczenia). Dzis kolejny dzień podawania zupek (podajemy od piątku). Raz jedno nie chce raz drugie-przekichane. No ale muszę być cierpliwa…hi hi-jak z resztą zwykle, no bo co innego mi pozostaje?!

jak to się zaczęło

wtorek, kwiecień 1st, 2008

Zaczęło się mniej więcej rok temu, kiedy to bardzo ale to bardzo staraliśmy się z mężem o dziecko. Słuchając opowiadań koleżanek stwierdziłam,że trzeba zacząć pracę nad potomstwem, bo nigdy nie wiadomo ile to potrwa…no i trafilismy w drugim cyklu. O ciąży dowiedziałam się 8 maja a o tym,że będą to bliźnięta dopiero 4 lipca, więc 2 miesiące żyliśmy w błogiej nieświadomości. Termin porodu miałam na 16 stycznia. Niestety pewnej pieknej niedzieli (04 listopada 2007) o godzinie 9 rano poczułam,że chyba łapie mnie biegunka. Tak też sobie myślałam przez jakieś 2 godziny aż zadzwoniłam do swojego lekarza,który kazał jechać na Izbę Przyjęć i nastawić się na tydzsień pobytu w szpitalu. Pojechaliśmy. Po drodze 2 razy mąż musiał stawać, bo nie byłam w stanie znieść bólu, który pojawiał się w trakcie jazdy po kocich łbach (mieszkamy w Rynku). Na Izbie okazało się,że mam rozwarcie na 3 a po pół godzinie,że na 7 cm no i tym sposobem na świat, troszkę za wcześnie, bo w 29 tygodniu, przyszli Franio (12:49) i Julcia (12:50). Oczywiście od razu pojechali na OIOM i tam zostali przez następnych 10dni (Franio) i 2 tygodnie (Julcia). Potem do 28 grudnia byliśmy na Patologii na Reymonta w Opolu (jesteśmy z Opola). Franio urodził się z wagą 1365g a Julcia 1580g. Teraz ważą odpowiednio 5550g i 5900g. No, to tyle tych smutnych wspominek-teraz już będą tylko wesołe, obiecuję.