najpiękniejsze chwile

Wczoraj Franek po raz pierwszy śmiał się na głos. Rozbawiło go mizianie brodą przez tatę po brzuszku. Jula z kolei śmiała się głośno do misia. My pokładaliśmy się ze śmiechu a jednocześnie łzy wzruszenia pokazały się w oczach, bo przecież to są najpiękniejsze chwile w życiu…

Tags:

One Response to “najpiękniejsze chwile”

  1. Lila Says:

    Pamietam jak Antek mi się tak chichrał, gdzies mam filmik. Świetne chwile :)

Leave a Reply