Archive for lipiec, 2008

jak zwykle

czwartek, lipiec 31st, 2008

U nas jak zwykle wesoło i ciekawie. Bąki wykonują coraz to nowsze czynności. Fran nic innego nie robi tylko staje na czworakach i przemieszcza się z miejsca na miejsce jak żaba-skokami w przód :-)

Julcia z kolei uwielbia zabawę w motylki (na brzuszku odrywa rączki i nóżki od podłogi i porusza dłońmi a raczej dłonieczkami ;-))

Julcia polubiła także zabawę własnymi stópkami

Upały jakoś znosimy ale momentami jest ciężko i dlatego musimy bawić się w domku:

Ach Julia…

sobota, lipiec 26th, 2008

Julka zasmakowała w chlebie i za nic nie chciała zaprzestać konsumpcji:

Julia ma również ukochanego przyjaciela:

I na koniec zdjęcie dla chłopaków-ach te oczy!!!

kasownik

środa, lipiec 23rd, 2008

Spieszę donieść, iż córce naszej Julii Małgorzacie wyszedł TRZECI ząb, przy czym brat wspomnianej nie posiada jeszcze ani pół ząbka :-( więc Julia będzie kasownikiem a Franio będzie zbierał szmal z interesu ;-).

hi bujja

środa, lipiec 23rd, 2008

Franio staje na czworakach i buja się w przód i w tył. Coś czuję, że już niebawem będę musiała mieć oczy dookoła głowy ;-).

“Joł mama, czego znowu?”:

uwielbiam

wtorek, lipiec 22nd, 2008

Uwielbiam Ich zapach, uwielbiam jak się we mnie wtulają, uwielbiam patrzeć prosto w Ich najcudowniejsze oczka, uwielbiam jak dotykają mojej twarzy tymi malutkimi paluszkami. Uwielbiam, kocham nad życie i teraz rozumiem, że można oddać swoje życie dla swoich dzieci!

stopy

poniedziałek, lipiec 21st, 2008

Franio poznaje swoje stopy a to najlepsza zabawa jest!

Jula

poniedziałek, lipiec 21st, 2008

niestety

piątek, lipiec 18th, 2008

Niestety ostatnio nie mogę wrzucać zdjęć na bloga-program odmówił współpracy. Jak tylko będzie to możliwe, nowe fotki pojawią się na blogu. Wczoraj obniżyliśmy łóżeczka. Niby to taka mało istotna informacja ale dla nas ma duże znaczenie bo to kolejny krok do przodu.


spacer po parku

niedziela, lipiec 13th, 2008

Wybraliśmy się na spacer do Parku Chopina, w którym znajduje się gliwicka Palmiarnia. Poszliśmy tam z ciocią Asią, wujkiem Robertem i naszą kochaną Emilką:

Emilka chętnie pozowała nam do zdjęć:

Franio i Julka byli baaardzo zmęczeni po wizycie w parku

A wieczorem Emilka namalowała piękny obraz (i siebie również pomalowała;-))

Odwiedziła nas również ciocia Ewa z Krakowa

A na poniższym zdjęciu przedstawiamy Łowców Krokodyli

dłuugi weekend

niedziela, lipiec 13th, 2008

Byliśmy kilka dni u dziadków w Gliwicach. Oto jaki widok z naszego łóżka zastawał nas rano:-)

A to Jula u dziadka na kolanach: