Archive for wrzesień, 2008

kto to?

niedziela, wrzesień 28th, 2008

Do którego z Bąbli podobny jest osobnik na zdjęciu ? Proszę o odpowiedzi w komentarzach :-)

przyszłość

niedziela, wrzesień 28th, 2008

Tata już teraz postanowił powoli spełniać swoje marzenie dotyczące sportu uprawianego przez F. i J. :-)))))

Franek

piątek, wrzesień 26th, 2008

hasełka

czwartek, wrzesień 25th, 2008

- Jula, wracaj!

- Jula, nie wolno!

- Franek, tam nie!

- Franek, zostaw!

- Jula, gdzie idziesz?

- Franek, zawracaj!

- Jula, nie bierz tego do buzi!

- Franek, nie ruszaj!

Oto najczęściej stosowane u nas ostatnio zwroty :-) . Dzieci są wszędzie, w każdym kącie mieszkania a najczęściej tam gdzie nie powinni czyli np przy butach w przedpokoju ;-). Jakby ktoś miał chwilę wolnego czasu i nie mialby co z nim zrobić to zapraszamy serdecznie !!!! ;-)

Hurrraaa!

piątek, wrzesień 19th, 2008

Witaj Tymku na tym świecie :-) !!!!! Gratulacje Aguś i Olku!!!! Martynko, gratulujemy ślicznego braciszka!!!!

zajęcia

czwartek, wrzesień 18th, 2008

Miśki mają swoje ulubione zajęcia ostatnio i są to zupełnie różne zainteresowania. Julka Explorator wędruje po mieszkaniu i poznaje nowe przedmioty i kształty. Jest zachwycona a ja razem z nią bo jest spokój. Niestety nadszedł czas na usuwanie większości rzeczy z poziomu małej Odkrywczyni.

Franio natomiast pasjonuje się staniem a raczej gibaniem się we wszystkie strony kurczowo trzymając się szczebli bądź swej Rodzicielki. Mam wrażenie, że gdyby tylko mógł, spałby też na stojąco ;-) .

poranki

środa, wrzesień 17th, 2008

Uwielbiam rano a właściwie to raniutko wchodzić do pokoiku Bąbli i widzieć te uśmiechnięte na mój widok buźki. Maluchy dostają śniadanko jeszcze w łóżeczkach (to się nazywa życie! ;-)). Kolejnym punktem programu jest ubieranie i przewijanie. A potem już tylko zabawa, zabawa, zabawa! :-)

A to piękna Juleczka w najnowszym nabytku mamusi - kamizeleczce.

I mama z Bąbelkami.

zabawki

wtorek, wrzesień 16th, 2008

Jako niedoświadczona w niektórych aspektach wychowania niemowląt matka, nie wpadłam wspaniałomyślnie wcześniej na to, że dzieciom należy chować część zabawek i następnie co jakiś czas wymieniać “zestawy” rozrywkowe swych Latorośli. Jako, że Bąble nudzą się niemiłosiernie szybko i regularnie, muszę chyba zebrać zabawki i podzielić je na poniedziałkowe, wtorkowe itd. Dziś sprezentowałam Penetratorom lokomotywę, która gra (aż uszy trzeba zatykać) i świeci (aż oczy trzeba mrużyć), i na dodatek jeździ sama (jeśli nie jest akurat unieruchomiona łapką Julki). Maluchy zachwycone, matka zadowolona i wszyscy są kontent…aż się znowu znudzi ;-).

brrrr

poniedziałek, wrzesień 15th, 2008

Ło rany, pogoda ohydna ale najbardziej nie podoba mi się w niej to, że jest zimno-brrrr. Kiedyś (czyli zanim Bąble postanowiły wyjść na ten cudowny, pełen harmonii i miłości bliźniego świat) nawet lubiłam taką aurę. No bo jak to miło zagnieździć się w cieplutkim łóżeczku, przykryć się polarowym, milusim kocykiem, zrobić sobie pyszną herbatkę i zaczytać się w ciekawej książce! Teraz jednakże zdecydowanie pogoda dzisiejsza wzbudza we mnie niepokój związany z:

- znacznie krótszymi niż dotychczas spacerami, co z kolei skutkuje wydłużeniem czasu spędzanego w domu i stawaniem na głowie w związku z zapewnieniem rozrywki swym Latoroślom;

- opatulaniem Pociech w tryliony ubranek RAZY DWA gdy wychodzimy na spacer;

- siódmymi potami oblewającymi mnie po zapatuleniu Pociech w kolejne warstwy ubranek (człowiek spocony i wystawiony na działanie niskich temperatur ryzykuje przeziębieniem);

- niemożnością spożywania posiłku przez Potomstwo na spacerku.

Niestety nie mam wyboru-jedyne, co mi pozostaje, to pogodzić się z zaistaniałą sytuacją pogodową i stawić temu wszystkiemu czoła.

zakupy

niedziela, wrzesień 14th, 2008

Obiecałam sobie kiedyś, że Maluchy nie będą z nami jeździć do galerii i innych hiperów na zakupy. Dotrzymałam słowa do dnia dzisiejszego, ponieważ dzisiaj właśnie pojechaliśmy do jednego z takich miejsc pod pretekstem wypróbowania nowych fotelików. Uwielbiam, kocham wręcz kupować Bąblom ubranka więc zaliczyłam obowiązkowo H&M a także kilka innych małych rajów dla “zakupoubraniodladziecioholiczki” ;-). Franio i Julka oczarowani byli światełkami, światłami i ruchem w galerii-byli bardzo dzielni i cierpliwi dla swojej Matki Jedynej, która znikała im z oczu na jakiś czas co chwilę.

Jula u babci na kolanach

Franio w trakcie zabawy z piłką