zabawki
Jako niedoświadczona w niektórych aspektach wychowania niemowląt matka, nie wpadłam wspaniałomyślnie wcześniej na to, że dzieciom należy chować część zabawek i następnie co jakiś czas wymieniać “zestawy” rozrywkowe swych Latorośli. Jako, że Bąble nudzą się niemiłosiernie szybko i regularnie, muszę chyba zebrać zabawki i podzielić je na poniedziałkowe, wtorkowe itd. Dziś sprezentowałam Penetratorom lokomotywę, która gra (aż uszy trzeba zatykać) i świeci (aż oczy trzeba mrużyć), i na dodatek jeździ sama (jeśli nie jest akurat unieruchomiona łapką Julki). Maluchy zachwycone, matka zadowolona i wszyscy są kontent…aż się znowu znudzi ;-).