Ledwo żyję (właściwie to żyjemy). Praca zawodowa to pikuś w porównaniu z tym, co fundują nam nasi potomkowie. Orka, orka, orka od wczesnego rana (6 rano to norma) aż do wyczekiwanej cały dzień 19. Niech mi nikt nie mówi, że wychowywanie takich maluchów to nic bo nie wytrzymam. Zamiast być coraz lżej, jest coraz gorzej. Chciałabym mieć 4 ręce i oczy z tyłu…chyba napiszę już list do Św.Mikołaja.
14/09/2008
09/09/2008
pokój
Dziś urządziliśmy wreszcie pokój Bąbli. Między łóżeczkami jest materac z naszego byłego
łóżka bo nie mamy na razie co z nim zrobić więc wymyśliliśmy, że przyda się jako podłoże treningowe ;-).
Kącik Frana:
Kącik Julki:
07/09/2008
fotelik
Julcia była dziś zachwycona nowym fotelikiem samochodowym.
Franio też oczywiście dostał nowy fotelik (oczywiście nie w kwiatki
)ale jego został na próbe wmontowany do auta. Nie zmartwił się chyba jednak bo w swoim prezesowskim fotelu się bynajmniej nie nudził :-).
Porozmawiał sobie też Franio po męsku z wujkiem Kubą (swoim tatą chrzestnym).
kombinator
Franio bardzo lubi siedzieć w swoim prezesowskim fotelu…
…ale w końcu ileż można tak siedzieć…
…więc Prezes (jak to prezes
)kombinuje…
…niestety nie zawsze Prezes ma to czego chce
04/09/2008
10
Dziś Bąble skończyły 10 miesięcy (czyli rozwojowo mają 8 ) i oto Oni 10-miesięczniacy
03/09/2008
“wybieg”
Oto nasze zbawienie w ostatnich czasach czyli mega kojec, dzięki któremu mogę przynajmniej spokojnie wyjść do łazienki na minutkę…kto jest rodzicem wieloraczków wie o czym mówię, bo trudno jest patrzeć w lewo i jednocześnie widzieć, co się dzieje po prawej ;-).