Archive for październik 22nd, 2008

Fran

środa, październik 22nd, 2008

U nas już lepiej. Wszyscy mielismy zapalenie gardła z tym, że u mnie zeszło na krtań więc musiałam posługiwać się migowym językiem w komunikacji z dziećmi i dorosłymi ;-) . Franio miał bardzo wysoką temperaturę i katar a Jula bez temeratury ale większy ropny katar i bardziej zawalone gardło. O mnie nie warto pisać… . A oto Fran w róznych wcieleniach:

Franio-Anioł

Franio-Łobuz (zaplamiony, zaśliniony, rozczochrany ale mega szczęśliwy :-) )

Jula będzie następnym razem :-)