Fran
U nas już lepiej. Wszyscy mielismy zapalenie gardła z tym, że u mnie zeszło na krtań więc musiałam posługiwać się migowym językiem w komunikacji z dziećmi i dorosłymi
. Franio miał bardzo wysoką temperaturę i katar a Jula bez temeratury ale większy ropny katar i bardziej zawalone gardło. O mnie nie warto pisać… . A oto Fran w róznych wcieleniach:
Franio-Anioł
Franio-Łobuz (zaplamiony, zaśliniony, rozczochrany ale mega szczęśliwy
)
Jula będzie następnym razem ![]()