wszędobylscy
Są wszędzie, w każdym zakątku mieszkania. Wyciągają wszystko zewsząd. A najśmieszniejsze i najsłodsze (choć czasami niekoniecznie
) jest to, że raczkują za mną wszędzie a jak znikam z pola ich widzenia zaczynają marudzenie i powtarzanie “mama” - wiem, pewnie się łudzę, że wiedzą, co mówią
.
Oto kilka fotek “codziennych”:
U nas to samo - jak znikam to “mama” i płacz. Eee, to nie może być złudzenie, nasze dzieci są mądre i na pewno wiedzą co mówią, pozdrawiam:)
Komentarz od mamba — 03/10/2008 @ 00:35
Czekaj, czekaj, teraz chodza za Toba, potem beda chodzic dokladnie w przeciwnym kierunku i wtedy nie bedzie ich obchodzic gdzie jest Mama!
Komentarz od Asia — 03/10/2008 @ 11:00
Hej Bąbelki:) Będę was odwiedzać:)
Komentarz od Dorota — 04/10/2008 @ 22:07