Archive for listopad, 2008

takie tam

wtorek, listopad 25th, 2008

Takie tam zdjęcie wkleiłam żebyście nie zapomnieli jak wyglądamy :-)

Wyjaśnienie: Franiowi chyba idą zęby, co zresztą widać ;-)

teoria

poniedziałek, listopad 24th, 2008

To, że się pochwaliłam ostatnio, że czuwa nade mną Supermama, nie oznacza, że czasami nie wychodzę z siebie i staję obok. Dziś był Dzień Wyprowadzania Matki z Równowagi…i nadal trwa ;-) . Jula dała dziś czadu na spacerze. Musiałam użyć wózka w celach joggingowych (w końcu takie jego przeznaczenie) gdyż Córcia tak się darła, że nie było wyjścia ino spieprzać. W domu wcale się nie skończyło ale nawet nie chce mi się tego dokładnie opisywać. Po chwili pobytu w domu do chóru dołączył Franio i wówczas chciałam zniknąć aż się nie uspokoją. Gdzieś kiedyś wyczytałam, że czasem należy dzieciom dać się wyryczeć. Otóż moich to nie dotyczy gdyż pozostawione same sobie drą się jeszcze głośniej i kończą spazmami, dusznościami i wymiocinami (Jula). Nas owa teoria nie dotyczy ;-) . Na dodatek jest to dowód na to, że teoria teorią a życie życiem.

Supermama

wtorek, listopad 18th, 2008

Dziś wstąpiła we mnie Supermama! Kij wie skąd taki napływ sił i energii ;-) . Jak już się trafił to trzeba było to wykorzystać. Jak nakręcona gotowałam, siekałam warzywa, przyrządzałam dzisiejszą kolację i jutrzejszy obiad jednocześnie bawiąc się z wędrującymi po kuchni Bąblami. W międzyczasie nakarmiłam Mowlaki obiadkiem, posprzątałam i wywiesiłam pranie, wykąpałam i położyłam spać Potomstwo.  Dodam nieskromnie, że wszystkiego tego dokonałam w ciągu 2 godzin ;-) . A tak przy okazji to muszę napisać, że Bąble ostatnio zaczęły pochłaniać nienormalne jak na nich ilości jedzenia. Tata zaczął się już stresować, że będzie w pracy musiał wyrabiać jeszcze większe normy ;-) . Skoro Mowlaki jedzą więcej to i s…ą (pardon)/robią więcej kup a zmienienie ostatnio im pieluchy graniczy z cudem. Tata wymięka przy tym procederze a ja modlę się o cierpliwość, więcej cierpliwości…no dobra, jeszcze więcej cierpliwości. Aktualnie czuję, że zaraz pacnę czołem w klawiaturę bo coś mi się wydaje, że Supermama poleciała do jakiejś innej potrzebującej więc dobrej nocy Wam dzielne kobietki życzę!

niedziela, listopad 16th, 2008

Długo nie pisałam, wiem. U nas wszystko dobrze. Dzieci zdrowe i my zdrowi a to najważniejsze. Po prostu nie mam weny :-( . Muszę się zebrać i cyknąć jakieś zdjęcia Bąbelkom. Mam nadzieję, że już wkrótce będziecie mogli oglądać nowe fotki. A tak przy okazji to zastanawiałam się ostatnio kto nas odwiedza w wirtualnym świecie na naszym blogu? Kilka cudownych osób już znam. Może ktoś jeszcze zdecyduje się “ujawnić” w komentarzach? ;-)

duuuże zabawki

niedziela, listopad 9th, 2008

Bąbelki dostały dużo zabawek na urodzinki ale ja nie dałam im od razu wszystkiego z obawy, że szybko im się znudzą i nie zainteresują się wszystkim, co dostali. Oto jedna z pierwszych zabawek, która zafascynowała Roczniaki :-)

p.s. Na następne urodzinki poprosimy o większe mieszkanie abyśmy mieli gdzie pomieścić te wszystkie cuda ;-)

urodzinki cz.2

niedziela, listopad 9th, 2008

Oto fotorelacja z drugiej części pierwszych urodzin Bąbelków. Było bardzo dużo gości :-) Tort był bajeczny.

Emilcia i Kacperek zabrali się do pałaszowania bajkowych figurek ;-)

Franio chętnie zaglądał do torebek z prezentami :-)

Julcia również bardzo się cieszyła z niespodzianek

Rodzinka w komplecie:

Bardzo, bardzo dziękujemy Dziadkom z obu stron za zorganizowanie tak cudownych urodzin :-) !!!!

urodzinki cz.1

wtorek, listopad 4th, 2008

Dziś świętowaliśmy w O. z połową rodzinki a w sobotę pojedziemy do G. na 2 część imprezki :-)

Oto krótka fotorelacja z dzisiaj:

- nasze Mowlaki Najkochańsze (bo przecież od dzis już nie niemowlaki ;-) )

Mowlaki dostały od dziadków huśtawkę - hit na dzień dzisiejszy :-)

Był i pyszny tort czekoladowy:

Od ciocio-babci Kiki i wujka B. dostali coś baaaardzo interesującego jak widać na zdjęciu:

Było oczywiście STO LAT. Część gości nie zmieściła się w kadrze ale zapewniam, że było nas dużo :-)

sto lat razy dwa!!!!

wtorek, listopad 4th, 2008

Najukochańsze, najjedeńsze i najcudowniejsze nasze Bąbelki! Sto lat zdrowego, uśmiechniętego i cudownego życia! Abyście byli dobrymi ludźmi i tylko takich spotykali na swojej drodze. Kochamy Was nad życie!

Mama i Tata

A oto Bąbelki zaraz po przebudzeniu (chyba jeszcze się nie wybudzili bo coś nie uśmiechali się jeszcze zbyt chętnie ;-) )

było

niedziela, listopad 2nd, 2008

Rok temu była taka sama niedziela jak dzisiaj-ponura i smętna. To był 29 tydzień idealnie przebiegającej ciąży. Około 9 rano zaczęły się u mnie dziwne bóle. Myslałam, że to biegunka ale po 1,5 godzinie zadzwoniłam do lekarza bo bóle były zbyt duże. Ledwo dojechaliśmy na Izbę Przyjęć. Lekarz stwierdził rozwarcie na 3. Skurcze były zbyt silne żeby podac zastrzyki na rozwój płuc. O 12:49 na świat przyszedł Franio (1365 g i 7 pkt Apgar) i o 12:50 Jula (1580g i 7 pkt Apgar). Potem był OIOM przez 2 tyg i 1,5 miesiąca patologii wczesniaków i noworodków. Mam nadzieję, że z czasem zapomnę jak było okropnie przez te 2 miesiące. Kalendarzowe urodzinki we wtorek i wtedy już będzie tylko wesoło!!!!

fajny dzień

sobota, listopad 1st, 2008

Dziś jest fajny dzień. Jesteśmy razem we 4 od rana do wieczora. Wykorzystałam obecność M. w domu i wyprałam zasłony i firany, zrobiłam naleśniki na obiadek i upiekłam słodkości. Uwielbiam jak dom pachnie domem :-) . Bąbelki pięknie się bawią razem lub osobno.

Wczoraj byliśmy u neurologa (jedna z wizyt zw.z wcześniactwem) i niestety Jula wymaga małej rehabilitacji, ponieważ pan doktor stwierdził u niej zwiększone napięcie mięśniowe kończyn dolnych. Na początku bardzo się zmartwiłam. Na szczęście już umówiliśmy się z panią, która będzie z Julą ćwiczyć. Teraz myślę sobie, że to i tak bardzo mało bo do tej pory to jedyna “dolegliwość” wcześniacza jaka nam się przytrafiła…a to podobno dotyczy także często nie-wcześniaków więc tym bardziej mi ulżyło.

Poza tym od wczoraj Bąble jedzą mamine jedzenie bo słoikom mówimy zdecydowane NIE!!! No dobra, może zdecydowane to przesada ale przerzucamy się na domowe wyroby wtedy gdy to możliwe. Dziś próbowaliśmy tatrego jabłuszka ale niestety nie smakowało zbytnio. Może było zbyt kwaśne? A za chwilkę spróbujemy zupy z cukinii i masełka,..