teoria
poniedziałek, listopad 24th, 2008To, że się pochwaliłam ostatnio, że czuwa nade mną Supermama, nie oznacza, że czasami nie wychodzę z siebie i staję obok. Dziś był Dzień Wyprowadzania Matki z Równowagi…i nadal trwa
. Jula dała dziś czadu na spacerze. Musiałam użyć wózka w celach joggingowych (w końcu takie jego przeznaczenie) gdyż Córcia tak się darła, że nie było wyjścia ino spieprzać. W domu wcale się nie skończyło ale nawet nie chce mi się tego dokładnie opisywać. Po chwili pobytu w domu do chóru dołączył Franio i wówczas chciałam zniknąć aż się nie uspokoją. Gdzieś kiedyś wyczytałam, że czasem należy dzieciom dać się wyryczeć. Otóż moich to nie dotyczy gdyż pozostawione same sobie drą się jeszcze głośniej i kończą spazmami, dusznościami i wymiocinami (Jula). Nas owa teoria nie dotyczy
. Na dodatek jest to dowód na to, że teoria teorią a życie życiem.