<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: było</title>
	<atom:link href="http://franioijulka.rzeczydladzieci.pl/2008/11/bylo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://franioijulka.rzeczydladzieci.pl/2008/11/bylo/</link>
	<description>Z życia Mamy Bliźniąt wzięte...</description>
	<pubDate>Fri, 18 May 2012 21:11:57 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: Tatinka</title>
		<link>http://franioijulka.rzeczydladzieci.pl/2008/11/bylo/#comment-139</link>
		<dc:creator>Tatinka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Nov 2008 18:44:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://franioijulka.rzeczydladzieci.pl/?p=337#comment-139</guid>
		<description>Gosiunia! Rok zleciał jak jedna chwila! Jeszcze brzmią mi w uszach słowa Agi :"U Gosi właśnie się zaczęło". Pamiętam, jak nie mogłam w to uwierzyć! A jednak! Bąbelki nie pytaly czy mogą:) Zwyczajnie-niezwyczajnie wyszly na ten świat. Nasze żywe sreberka, maskotki:) Buziaczki dla całej waszej odważnej czwórki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gosiunia! Rok zleciał jak jedna chwila! Jeszcze brzmią mi w uszach słowa Agi :&#8221;U Gosi właśnie się zaczęło&#8221;. Pamiętam, jak nie mogłam w to uwierzyć! A jednak! Bąbelki nie pytaly czy mogą:) Zwyczajnie-niezwyczajnie wyszly na ten świat. Nasze żywe sreberka, maskotki:) Buziaczki dla całej waszej odważnej czwórki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: mamba</title>
		<link>http://franioijulka.rzeczydladzieci.pl/2008/11/bylo/#comment-138</link>
		<dc:creator>mamba</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Nov 2008 23:05:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://franioijulka.rzeczydladzieci.pl/?p=337#comment-138</guid>
		<description>Gosiu, zastanawiałam się co będę czuła w dniu pierwszych urodzin moich dzieci, przecież to nie był radosny dzień, to był nokaut od losu... maleństwa wyrwane brutalnie z brzucha, niezdolne do samodzielnego życia poza nim... strach i łzy zamiast radości, słowa pocieszenia od rodziny i znajomych zamiast gratulacji... a jednak dzień ten spędziłam radośnie, wspomnienia (które jednak na zawsze pozostaną) nie przesłoniły radości z faktu, że mamy wspaniałe dzieci:) Było normalnie, wesoło, jak to w urodziny:) Buziaki dla Dzielnych Roczniaków i wspaniałej imprezy urodzinowej z pysznym tortem!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gosiu, zastanawiałam się co będę czuła w dniu pierwszych urodzin moich dzieci, przecież to nie był radosny dzień, to był nokaut od losu&#8230; maleństwa wyrwane brutalnie z brzucha, niezdolne do samodzielnego życia poza nim&#8230; strach i łzy zamiast radości, słowa pocieszenia od rodziny i znajomych zamiast gratulacji&#8230; a jednak dzień ten spędziłam radośnie, wspomnienia (które jednak na zawsze pozostaną) nie przesłoniły radości z faktu, że mamy wspaniałe dzieci:) Było normalnie, wesoło, jak to w urodziny:) Buziaki dla Dzielnych Roczniaków i wspaniałej imprezy urodzinowej z pysznym tortem!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

