Archive for styczeń, 2009

newsy

czwartek, styczeń 22nd, 2009

Franio chodzi samodzielnie a Julcia za rączki :-)

Bąbelki wymyśliły sobie nową zabawę polegającą na włażeniu do wózka (bez kółek, które są akurat w danym czasie w wannie i “się” myją po spacerze) i kołysaniu nim ile wlezie, tzn. Franek kołysze a Jula zanosi się smiechem :-) .

Ostatnio odwiedziła nas koleżanka z córeczką Alą. Było to o tyle niezwykłe spotkanie, że Ala była pierwszym człowieczkiem w wieku Bąbelków, który ich odwiedził. Nie byli zbyt kurtuazyjni-najpierw zabrali koleżance Noddy`ego i za nic nie chcieli oddać a potem z uporem maniaka wkładali Ali palce do oczek :-( . Chyba muszę im dać lekcję dobrych manier bo to wstyd żeby tak gości przyjmować!

 

 

WOŚP

niedziela, styczeń 11th, 2009

Dziś po raz 17-ty gra już Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Do niedawna był to na swój sposób inny dzień od pozostałych. Zawsze szliśmy na koncerty na Rynku i wrzucaliśmy ile mogliśmy do puszek. Nigdy ale to nigdy nie przypuszczaliśmy, że WOŚP i Jurek Owsiak odegrają aż tak ważną rolę w naszym życiu. Otóż to właśnie dzięki nim nasze dzieci żyją. Gdyby nie Orkiestra, nie byłoby aparatury, która uratowała i pozwalała spokojnie “dojrzewać” naszym dzieciom poza moim brzuszkiem. Bąbelki urodziły się w 29 tygodniu ciąży, zupełnie niespodziewanie. Jula ważyła 1560 a Franio 1380g. Na każdym “cywilizowanym” sprzęcie, pod który podpięte były maluśkie Bąbelki było serduszko Orkiestry. Wiadomo, że cudowni lekarze czuwali nad naszymi najnajnajkochańszymi Serduszkami ale bez sprzętu nic by nie zdziałali. Dlatego, proszę, uświadomcie sobie wszyscy, że WOŚP naprawdę ratuje i pomaga!!! My z całych serc DZIĘKUJEMY!!!!

:-)

piątek, styczeń 9th, 2009

Jest fajnie. Dzieci zdrowe. Przyjemny weekend przed nami. Chmury w mojej głowie rozgonione. Bąbelki szaleją. Franio prawie chodzi sam. Julcia też robi duże postępy ale jeszcze troszkę jej potrzeba czasu żeby samej chodzić. Jest za to “do przodu” jeśli chodzi o spryt i inteligencję (co oczywiście nie oznacza, że Franio jest mniej inteligentny ;-) ). Sama nakłada i zdejmuje kólka na/z badyl/a. Dopasowuje kształty do form w swoim ulubionym domku a następnie wyciąga klocki ze środka. Robi papa, klaszcze, tańczy, pokazuje różne rzeczy, o które ją zapytamy. Jest coraz fajniej, co nie oznacza, że łatwiej ;-) .

Dzieci ząbkują-Juli właśnie rosną dolne czwórki (w sumie ma 10 ząbków) a Franiowi rosną górne jedynki (jest dumnym posiadaczem 6 ząbków). Poza tym każdego dnia jedzą coś nowego, dorosłego i radzą sobie z coraz większymi kawałkami.

Miłego weekendu! :-)

już lepiej

wtorek, styczeń 6th, 2009

Już lepiej ze mną, z nami aczkolwiek wesoło nie było. Zasmarkane święta a potem kaszlejący Sylwester (ha,ha-jaki Sylwester???) i takiż perwszy dzień Nowego Roku. Niekończące się przeziębienie dzieci, przybierające różne postacie, okropna pogoda i zamknięcie w mieszkaniu przez x dni (z małymi przerwami) dało mi w kość. Acha, zapomniałam wspomnieć o moim przeziębieniu, kilku nieprzespanych nocach itd. itp. Ale na szczęście już jest lepiej. Może dlatego, że choróbsko powoli bo powoli ale odchodzi a i temperatura za oknem ma być nieco wyższa. Jakoś trzeba przetrwać do wiosny ;-) . Żal mi dzieciaków, które kilka dobrych dni spędzić musiały w dwóch pokojach z kuchnią. Dzielne były i nie żaliły się aż tak bardzo. Na mnie w każdym razie takie zamknięcie i odcięcie od świata bardzo źle wpływa. No ale już staram się optymistycznie patrzeć w przyszłość. A oto Bąbelki łobuzujące któregoś dnia w kuchni: