fryzjer
Dziś pierwszy raz byliśmy u fryzjera
. Nie spodziewałam się, że będzie tak fajnie i że dzieci tak lajtowo podejdą do tematu. Nie uciekały, nie buntowały się - po prostu zakumplowały się ze wszystkimi paniami fryzjerkami, poznały każdy kąt salonu i w końcu dzielnie dały sobie zrobić nowe fryzury (Franiowi jedynie podcięto włoski ale efekt jest zdecydowanie lepszy niż po próbach maminych
natomiast Jula ma nowy wizerunek
).
Wyglądają świetnie:)
Komentarz od justyna — 16/04/2009 @ 21:14
Podziwiam i fryzurki i odwagę dzieci:)
Komentarz od mamba — 17/04/2009 @ 00:22