eF&Jot blogg

05/04/2009

tuptamy

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 22:09

Oj, tuptaliśmy w ten weekend, tuptaliśmy! A ile gliwickich znajomych spotkaliśmy :-)

Ewcię i śliczną Martynkę:

Gdzieś tam po drodze ucięliśmy sobie drzemkę:

A oto szczęśliwa mamusia ze swoimi Bąbelkami najkochańszymi :-)

A tutaj z kolei dumny tata z córeczką :-)

Spotkaliśmy również znajome Trojaczki :-) i tutaj chciałabym pochylić czoło przed ich Mamą Asią !

Nasze Tuptusie :-)

Zakupiliśmy dziś pierwsze nowe buciki w Bartku. Uwierzcie mi - śliczne! Jeszcze nie udało się uwiecznić ich na zdjęciach. Dziś też Bąbelki były po raz pierwszy w Centrum Handlowym. Jula szalała, była w swoim żywiole. Wchodziła do różnych sklepów, uśmiechała się do wszystkich. Franio natomiast wolał się bezpiecznie schronić na rączkach u mamy. Furorę zrobiły wesołe autka, dzięki którym rodzice mogą spokojnie zrobić zakupy w Carrefourze. Owe wesołe autka to takie autka jak w wesołym miasteczku z koszykiem z tyłu. Rodzice prowadzą je jak zwykły koszyk a maluch udaje, że kieruje i naciska mnóstwo przycisków na kierownicy. Najgorszy jest moment wyjmowania małego rajdowca z tegoż pojazdu, ponieważ łzom wówczas nie ma końca. Oj, miniony weekend pełen był dobrych emocji!

Komentarze: 3 »

  1. Kochana! Ja na razie byłam z Mirkiem na spacerku i szczerze mówiąc jeszcze nie dam rady iść samej z wózkiem, bo tak jak piszesz, nie zostawię wózka latając we wszystkie strony po dzieci. Musimy kupic szelki i wtedy pójdę sama. Asia-mama trojaczków z Gliwic (pozdrawiamy Asiu :-) !)biega dziarsko za dwójką chłopaków (bo dwójka jest chodząca na razie) i zostawia wózek, bo nie ma wyjścia. Chłopaki oczywiście biegają w dwie różne strony i jeden zbiera pety a drugi w tym czasie na przykład kapsle po piwie :-). Asia jest stoicko spokojna i za to ją podziwiam bo bez narzekania biega w te i we wte (chyba tak to się pisze ;-) ).

    Komentarz od gomi — 06/04/2009 @ 08:49

  2. Ooo, pety to jest to! Ja mogę biegać, nawet dobrze mi to zrobi, tylko nie da się biec rownocześnie w trzech kierunkach, tzn na razie biegam tylko w jednym i to po to, żeby asekurować, bo się wywraca ciągle, ale w tym czasie dwoje wyje w wózku, a poza tym nie zostawię ich w tym wózku samych, bo się boję. Ło matko, jak ja bym chciała, żeby wszyscy już chodzili sprawnie, mozna byłoby pójść np do piaskownicy.

    Komentarz od mamba — 07/04/2009 @ 00:32

  3. Matko bliźniaków! Super wyglądasz :).
    Że o dzieciach nie wspomnę…;)

    Komentarz od Lila — 09/04/2009 @ 14:43

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Oparte na WordPress