eF&Jot blogg

25/06/2009

nad jeziorkiem

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 17:01

21/06/2009

Wrocław

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 08:46

Zrobiliśmy wczoraj krótki wypad do Wrocławia do wujka Kuby (mojego brata-braciszka :-) ). Cudnie było!

Spacerowaliśmy po rynku i wydawało się, że szybko nam zleci taki spacerek…a tu niespodzianka! Tyle się działo i tyle było miejsc do zobaczenia (po raz kolejny wprawdzie ;-)), że dość długo tam zabawiliśmy.

W tej kamienicy jest jedno okno namalowane. Kto zgadnie które?

Zatrzymaliśmy się przy bajkowym przystanku i z ciekawością oglądalismy przedstawienie.

Potem zgłodnieliśmy i poszlismy na pyyyszne naleśniki. Każdy pałaszował swojego :-) - tzn dzieci jednego na pół plus po troche od każdego z rodziców.

 

Następnie dzieci wysiadły z wózka i samodzielnie dreptały po rynku, z tym, że Jula oczywiście chodziła swoimi ścieżkami a Franio grzecznie z mamusią za rączkę :-)

Kiedy dotarliśmy do fontanny, dzieci oszalały z radości! staliśmy tam i staliśmy…

Jak widać na zdjęciu poniżej Jula niechętnie odchodziła od fontanny ;-). Na zdjęciu kolejnym już zamaszystym krokiem maszeruje przed siebie a tata krok w krok za nią.

Podziwialiśmy mini ratusz dla niewidomych, przy którym opis jest w języku Braille`a. Cudo!

Dzieciaki porozmawiały z kransnalami. Wreszcie znalazł się ktoś stojący i mniejszy od nich :-)

Po długim spacerku pojechaliśmy do mieszkania wujka Kuby. Zjedliśmy obiadek - w zasadzie to drugi obiadek dzieciaki wsunęły ;-)

Mówię Wam, taras tej wielkości i do tego z trawą najprawdziwszą to jest to dla maluchów!

Wujek nie zdążył skosić owej trawy ale i tak było cudnie bo słonko świeciło a woda z sokiem malinowym była pycha! 

17/06/2009

wycieczka do zoo

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 18:55

Dziś pierwszy raz poszlismy rodzinnie do zoo chociaż mamy do tego miejsca ok 20 minut na piechotę. No ale zawsze lepiej późno niz wcale ;-) .

Dzieciaki spożywały paluszki i podziwiały zupełnie dla nich nowe zwierzątka.

Tutaj matka źle ostrość ustawiła no ale cóż… ;-) ważne, że zarówno dzieci jak i wielbłądy znalazły się na zdjęciu.

Większość mieszkańców zoo zażywała poobiedniej drzemki i w związku z tym była pochowana więc nie widzielismy tyle ile chcielibysmy ale jak na pierwszy raz z dziećmi i tak nie było źle. Podziwialiśmy między innymi goryle….

…lamy (lam na zdjęciu nie ma ale chodziło tu o Julę, która aż z wózka sie wyrywała żeby zobaczyć zwierzątka)…

…porozmawialiśmy z nosorożcem…

…mrówkojadem…

i podziwialismy uchatki (boskie są!).

15/06/2009

dłuuugi weekend

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 19:20

Dłuugi weekend spędziliśmy w G. z Emilką i jej rodzicami. Było super! Pogoda w kratkę ale nasz “grafik” był tak napięty, że nie zwracalismy na nią specjalnie uwagi. Hitem była trampolina u Emilki.

Były też bańki, mnóstwo baniek!

Mama prowadziła czasami zajęcia plastyczne (tak naprawdę to czas, który dzieci poświęciły mazakom, kredkom i ciastolinie był cudowny, bo dużo go wówczas było wolnego dla rodziców ;-) ).

A tu jeszcze raz ukochane przez Bąbelki bańki:

…i jeszcze raz zajęcia plastyczne - pełne skupienie!

Spełniło się marzenie Frania. Franio kocha koty całym swym malutkim serduszkiem. Niestety wszystkie spylają przed nim gdzie pieprz rośnie. Jedyny kot, który pozwolił się wygłaskać i nawet za ogon pociągnąć został uwieczniony na zdjęciach.

Kiedy padało bylismy w Cappella Play (chyba tak się pisze tą nazwę ;-) ). Tata i dzieci świetnie sie bawili. Matka odrobinę mniej bo stresa miała większego szczególnie gdy wielkie dzieciaki szalały obok jej Kruszynek ;-)

Trampolina, tyle, że tym razem ogromna, znowu okazała się hitem!

Ciocia Asia również bawiła się z dziećmi.

Kolejnego dnia spotkali się wreszcie w komplecie mali sąsiedzi :-)

Duzi sąsiedzi grillowali i zajadali się libańskimi specjałami. Oto mistrz ceremonii:

A na koniec pojechalismy na koncert z okazji ukończenia pierwszego roku Emilki (na zdjęciu w różowej chusteczce na głowie) w szkole muzycznej Yamaha. Szkoda, że nie ma takiej u nas :-( . Emilka tańczyła i śpiewała pięknie!

Oparte na WordPress