dłuuugi weekend
poniedziałek, czerwiec 15th, 2009Dłuugi weekend spędziliśmy w G. z Emilką i jej rodzicami. Było super! Pogoda w kratkę ale nasz “grafik” był tak napięty, że nie zwracalismy na nią specjalnie uwagi. Hitem była trampolina u Emilki.
Były też bańki, mnóstwo baniek!
Mama prowadziła czasami zajęcia plastyczne (tak naprawdę to czas, który dzieci poświęciły mazakom, kredkom i ciastolinie był cudowny, bo dużo go wówczas było wolnego dla rodziców
).
A tu jeszcze raz ukochane przez Bąbelki bańki:
…i jeszcze raz zajęcia plastyczne - pełne skupienie!
Spełniło się marzenie Frania. Franio kocha koty całym swym malutkim serduszkiem. Niestety wszystkie spylają przed nim gdzie pieprz rośnie. Jedyny kot, który pozwolił się wygłaskać i nawet za ogon pociągnąć został uwieczniony na zdjęciach.
Kiedy padało bylismy w Cappella Play (chyba tak się pisze tą nazwę
). Tata i dzieci świetnie sie bawili. Matka odrobinę mniej bo stresa miała większego szczególnie gdy wielkie dzieciaki szalały obok jej Kruszynek
Trampolina, tyle, że tym razem ogromna, znowu okazała się hitem!
Ciocia Asia również bawiła się z dziećmi.
Kolejnego dnia spotkali się wreszcie w komplecie mali sąsiedzi
Duzi sąsiedzi grillowali i zajadali się libańskimi specjałami. Oto mistrz ceremonii:
A na koniec pojechalismy na koncert z okazji ukończenia pierwszego roku Emilki (na zdjęciu w różowej chusteczce na głowie) w szkole muzycznej Yamaha. Szkoda, że nie ma takiej u nas
. Emilka tańczyła i śpiewała pięknie!