eF&Jot blogg

21/06/2009

Wrocław

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 08:46

Zrobiliśmy wczoraj krótki wypad do Wrocławia do wujka Kuby (mojego brata-braciszka :-) ). Cudnie było!

Spacerowaliśmy po rynku i wydawało się, że szybko nam zleci taki spacerek…a tu niespodzianka! Tyle się działo i tyle było miejsc do zobaczenia (po raz kolejny wprawdzie ;-)), że dość długo tam zabawiliśmy.

W tej kamienicy jest jedno okno namalowane. Kto zgadnie które?

Zatrzymaliśmy się przy bajkowym przystanku i z ciekawością oglądalismy przedstawienie.

Potem zgłodnieliśmy i poszlismy na pyyyszne naleśniki. Każdy pałaszował swojego :-) - tzn dzieci jednego na pół plus po troche od każdego z rodziców.

 

Następnie dzieci wysiadły z wózka i samodzielnie dreptały po rynku, z tym, że Jula oczywiście chodziła swoimi ścieżkami a Franio grzecznie z mamusią za rączkę :-)

Kiedy dotarliśmy do fontanny, dzieci oszalały z radości! staliśmy tam i staliśmy…

Jak widać na zdjęciu poniżej Jula niechętnie odchodziła od fontanny ;-). Na zdjęciu kolejnym już zamaszystym krokiem maszeruje przed siebie a tata krok w krok za nią.

Podziwialiśmy mini ratusz dla niewidomych, przy którym opis jest w języku Braille`a. Cudo!

Dzieciaki porozmawiały z kransnalami. Wreszcie znalazł się ktoś stojący i mniejszy od nich :-)

Po długim spacerku pojechaliśmy do mieszkania wujka Kuby. Zjedliśmy obiadek - w zasadzie to drugi obiadek dzieciaki wsunęły ;-)

Mówię Wam, taras tej wielkości i do tego z trawą najprawdziwszą to jest to dla maluchów!

Wujek nie zdążył skosić owej trawy ale i tak było cudnie bo słonko świeciło a woda z sokiem malinowym była pycha! 

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Oparte na WordPress