eF&Jot blogg

27/09/2009

Jesień i kasztany

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 12:12

Wiem, wiem… nie odzywałam się przez miesiąc ale był to miesiąc pełen roboty. Wróciłam do pracy, z czego baaardzo się cieszę, bo teraz dopiero nasze życie jest takie, jak ma być. Dzieciaki dzielnie i z ochotą spędzają czas w Akademii Szkraba do godziny 14 i odbieram ich albo ja albo Dziadek albo Ciocia. Logistcznie wszystko już ogarnęłam także teraz już życie płynie swoim rytmem. W pracy super, naprawdę :-))) . Niektórzy mówią, że za miesiąc będę chciała wrócić do domu i będę tęsknić za życiem z okresu urlopu wychowawczego. Otóż NIE BĘDĘ! Lubię swoją pracę i naprawdę uważam, że w życiu musi być równowaga zachowana. Mam to szczęście, że nie pracuję 8 godzin dziennie. Czasem jestem w domu o 16 od 7 ale czasem o 10:30.

Dzieciaki coraz więcej mówią, tzn. coraz więcej wyrazów powtarzają wyraźnie. Są komunikatywne. Patrząc na nich widzę już małe dzieci a nie niemowlaki. W końcu za miesiąc z małym kawałkiem skończą 2 latka :-) .

Bardzo mile spędzamy ten weekend. W piątek byliśmy z przyjaciółmi na Oktoberfest w Masce - bardzo klimatycznej knajpie w Rynku. Mąż wygrał kufle w konkursie na najszybsze opróżnienie szklanki z piwem ;-). Szczerze to nie posądzałam go o takie zdolności ;-) .

Dziś byliśmy na spacerku w parku w celu pozbierania kasztanów. Nazbieraliśmy dwa pudełka i teraz w domu kasztany są wszędzie. Byliśmy również na Jarmarku Dominikańskim, który co roku jest organizowany przez Zakon Franciszkanów w naszym mieście. Panuje na nim specyficzny klimat i jest naprawdę fajnie. Odwiedziliśmy kózki i króliki franciszkańskie. Dzieciaki pierwszy raz w życiu widziały kozy więc była to dla nich duża frajda :-) Niedziela jest dziś przepiękna więc po drzemce wybieramy się do Dziadków na obiadek i do ogródka połapać ostatnie ciepłe promienie słoneczne bo podobno od wtorku już zimno - brrrr :-( .

Oparte na WordPress