choinka
Wczoraj, jak wiemy było baaaardzo zimno. W związku z tym nasze autko rano nie chciało odpalić (dieselek
). W planach mielismy zakup choinki więc wyglądało na to, że nie damy rady tego planu wcielić w życie. Na szczęście, po jakims czasie udało się i Tata pojechał po choinkę. Nie muszę chyba pisać jak wielka była radość, kiedy dzieciaki zobaczyły, co Tata wyciąga z bagażnika
. Lampki, bombki, zabawki choinkowe wzbudzały taką ekscytację i radość, że aż żałuję, że można to mieć tylko raz w roku. Oczywiście Bąbelki same przywieszały niektóre ozdoby … i nadal to robią, bo od czasu do czasu podchodzą do choinki i przewieszają, zawieszają. Najczęściej wszystkie zabawki znajdują się na jednej gałązce (zauważcie na zdjęciu choinki po prawej stronie
). No cóż, taka wizja artysty
Dodam jeszcze, że choinka jest bliźniacza, tzn. tak naprawdę w donicy są dwie choinki, tyle, że jednej nie widać od razu bo jest mniejsza. Mimo, że choinka jest troszku krzywa, fakt, że jest “podwójna” (z wiadomych względów
) jest ważniejszy!