pierniki
Po raz pierwszy robiliśmy rodzinnie pierniki
. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że to tyle roboty!
Kształtów wycięliśmy mnóstwo, ponieważ wcześniej Matka zakupiła w Tesco całą paczkę kolorowych foremek (które pierwotnie wykorzystywalismy do ciastoliny). Polecam, bo duużo tego do wyboru.
Oczywiście frajdą było ozdabianie pierniczków. Jak widać lukier znalazł się nie tylko na pierniczkach
Dzieci pomalowały kilka a tysiąc pięćset pozostałych (żartuję-aż tyle nie zrobiłam ale jest ich bardo dużo) lukrowałam i obsypywałam posypką do późnego wieczora przy akompaniamencie Bocellego “My Christmas”. Polecam bardzo tą płytę na święta, warto wydać te 36 zl.
A oto dzieło finalne, w części już zapakowane na upominek.
poprosimy o przepis:)
Komentarz od Agata — 14/12/2009 @ 18:22
Piękne pierniki i na pewno bardzo smaczne
Już nie mogę się doczekać kiedy moje Dziecię dorośnie i będziemy takie piec 

A muzyki Bocelli’ego już słucham
Komentarz od Oluś — 15/12/2009 @ 11:56