eF&Jot blogg

05/02/2010

dziwnie

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 21:02

Strasznie dziwnie się czuję, bo zostałam sama z Franiem. Jula pojechała z tatą do pana doktora (znacie jakieś dziecko, które drze się, że chce do pana doktora? Nie? Owszem znacie :-) To Jula.)  Jula była przeziębiona ale wydawało się, że przeszło. Aaaa, nieprawda! Nie przeszło. Obeszło wokół i z hukiem wróciło! Jula od godziny 13 do teraz non stop kaszle. Potraficie to sobie wyobrazić? Oczywiście tak długi kaszel związany jest ze zwracaniem treści żołądkowej, żeby było jeszcze weselej. Skąd się to wzięło? Ni cholery, nie mam pojęcia, tym bardziej, że dziecko żywotne jak nigdy, apetyt dopisuje. Zagadka tygodnia (tygodnia, bo śmiem przypuszczać, że następny tydzień przyniesie kolejne “zagadki” :-) )!.

Zaczęłam od tego, że się dziwnie czuję będąc sama z Franiem. Ludzie, ja nie czuję że dziecko mam! Jakie dziecko? Siedzi grzecznie, ogląda bajkę albo bawi się klockami. Poważnie, nikt, kto ma jedno małe dziecię na stanie nie może być zmęczony, wykończony itp. itd. Dopiero teraz widzę tą różnicę i zaczynam rozumieć niektóre koleżanki, które dziwnie na mnie patrzą, kiedy opowiadam o tym, co się u nas dzieje i dlaczego mam dość. One po prostu mają lajcik, nie życie ;-) !

jesteśmy:-)

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 14:03

Wiem, wiem. Baaardzo długo nas tutaj nie było. Wina to moja oczywiście bo “nicmisieniechce” jak sie włączyło w styczniu tak trzyma do dziś. Chyba ma to coś wspólnego z pogodą i aurą ;-). Od 3 tygodni chorujemy. Zaczęło się od bardzo mocnego przeziębienia, czerwonych gardeł i zapchanych nosków. Potem to cudo przeszło na rodziców, żeby teraz (po tygodniu) przeobrazić się w zapalenie krtani u Frania, kaszel pt niewiadomoocochodzi u Juli i również infekcję u rodziców. Czy to się skończy szybciej niż nadejdzie lato??? Nie musicie odpowiadać :-) .

Dzieciaki mimo infekcji żywotne jak zwykle. Wczoraj np przed kąpielą rozebrałam ich oboje na raz, czego nigdy nie robię bo najpierw jedno potem drugie obsługuję (taśmowo :-) ). Powiedziałam do nich: “Ale z Was golasy !”. Podłapali błyskawicznie, bo coraz więcej mówią i …dawaj zaczęli rundy po mieszkaniu wrzeszcząc jeden przez drugiego :”golasy, golasy!” . Cudowne są takie chwile. Długo tak biegali, oj długo, bo nie mogłam się nacieszyć tym widokiem.

Jula coraz więcej siada na nocnik. Właściwie ostatnio co chwilę przychodzi z nocnikiem i mówi że chce siusiu. Jak mówi, tak robi. Franio na razie tylko obserwuje ale widzę, że przynajmniej zaczął się tym zjawiskiem, jakim jest nocnik, interesować :-) .

Od około miesiąca królują u nas kształty i zwierzęta oraz oczywiście związane z tym dźwiękonaśladownictwo. Słodko pokazują jak robi np motyl :-) . No bo jak robi? ;-) A oni wymyślili. Sądzę że to dopiero początek ukazywania wyobraźni małych dzieci. Już nie mogę się doczekać co pokażą lub wymyślą za chwilę :-) 

Oparte na WordPress