dziwnie
piątek, luty 5th, 2010Strasznie dziwnie się czuję, bo zostałam sama z Franiem. Jula pojechała z tatą do pana doktora (znacie jakieś dziecko, które drze się, że chce do pana doktora? Nie? Owszem znacie
To Jula.) Jula była przeziębiona ale wydawało się, że przeszło. Aaaa, nieprawda! Nie przeszło. Obeszło wokół i z hukiem wróciło! Jula od godziny 13 do teraz non stop kaszle. Potraficie to sobie wyobrazić? Oczywiście tak długi kaszel związany jest ze zwracaniem treści żołądkowej, żeby było jeszcze weselej. Skąd się to wzięło? Ni cholery, nie mam pojęcia, tym bardziej, że dziecko żywotne jak nigdy, apetyt dopisuje. Zagadka tygodnia (tygodnia, bo śmiem przypuszczać, że następny tydzień przyniesie kolejne “zagadki”
)!.
Zaczęłam od tego, że się dziwnie czuję będąc sama z Franiem. Ludzie, ja nie czuję że dziecko mam! Jakie dziecko? Siedzi grzecznie, ogląda bajkę albo bawi się klockami. Poważnie, nikt, kto ma jedno małe dziecię na stanie nie może być zmęczony, wykończony itp. itd. Dopiero teraz widzę tą różnicę i zaczynam rozumieć niektóre koleżanki, które dziwnie na mnie patrzą, kiedy opowiadam o tym, co się u nas dzieje i dlaczego mam dość. One po prostu mają lajcik, nie życie
!