sezon zoologiczny otwarty
Tak małe dzieci, jak nasze, nie rozumieją, co się teraz dzieje. Nie znają jeszcze tak ogromnego smutku i rozpaczy, która ogarnia w obliczu tak okrutnej tragedii. Serce mi się ściska gdy pomyślę, że już za jakiś czas zrozumieją te uczucia i ich świat nie będzie już tak kolorowy jak jest teraz… .
Poszliśmy dzis z nimi do zoo. Pierwszy raz w tym sezonie. Było cudownie. Reakcje na zwierzęta, które znaja tylko z książeczek, były niesamowite.
Wypożyczyliśmy specjalny wózek aby dzieciaki mogły odpocząć pomiędzy jednymi wybiegami a drugimi.
Na pierwszy rzut poszły małpy. Piski i zachwyt były ogromne. Małpki jeszcze zamknięte, były bardzo zainteresowane dwójką ciekawskich dzieciaków.
Spełniło się marzenie Frania o spotkaniu oko w oko z “kotkiem”
Goryle również zamknięte były w swoim mieszkanku więc mogliśmy je zobaczyć z bardzo bliska. Nie powiem, przeraziły nas te ogromne, monstrualne wręcz zwierzęta.
Chwila odpoczynku w powozie
W naszym zoo jest kilka przefajnych i bezpiecznych placów zabaw (nie ma obawy, że w piasku znajdziemy psie fekalia
). Będziemy tam chodzić regularnie bo miasto nie oferuje niestety placów tego typu.
Na koniec przesympatyczne żyrafy
ooo, slynne zoo z Twoich opowiadań.
Ach, pieknie tam! Mam nadzieje, ze uda nam się ta spotkać
Komentarz od Lila — 17/04/2010 @ 21:36
Bardzo lubię opolskie zoo. I może znów się niebawem do niego wybierzemy- planujemy spędzić w Opolu pierwszy majowy weekend.
Place zabaw też są tu fajne. I w ogóle Opole to fajne miasto- wciąż bardziej jestem opolanką niż krakowianką, chociaż powoli staż mieszkania w Krakowie staje się dłuższy…
Komentarz od dsmiatek — 17/04/2010 @ 22:51
Och, jak patrze na zdjecia to sobie mysle, jak ja dawno nie bylam w opolskim zoo i na wyspie Bolko…za moich czasow zoo tak ladnie nie wygladalo, a na Bolko chodzilismy na dligie spacery, topienie marzanny i biegalismy na czas na lekcji w-f
A spotkanie z kotkiem, slodkie…pozdrawiam serdecznie.
Komentarz od alexxela78 — 21/04/2010 @ 01:13