W zasadzie nie wiem jak ich nazwać bo kuzynostwem nie są, ponieważ zdjęcie przedstawia dzieci moje i moich kuzynek. Może ktoś zna nazwę tego stopnia pokrewieństwa?
Zdjęcie zostało zrobione na ostatnim naszym zjeździe rodzinnym w komplecie, bodajże 9 maja. Od lewej stoją: Kacperek, Maja, Jula, Marysia i Franio

A tutaj Franio z “kuzynką” Marysią z Krakowa, która teraz pojechała na dłużej do Belgii :-). Mamy nadzieję, że czas szybko minie i już niebawem się zobaczymy!

Jakiś czas temu odwiedził nas wujek Oman i ciocia Asia. Kiedy wujek chwalił się nowym tatuażem, dzieci oniemiały, co jak się domyślacie jest rzadkością!


To był wczesny ranek, kiedy jeszcze na dworze było czym oddychać i stąd te kapturki na główkach. Tata zabrał dzieciaki w niedzielę na spacerek kiedy mama jeszcze słodko spała
.

Obowiązkowo odwiedzili fontannę, która jest stałym punktem naszych spacerów. Fran jest mega fanem wszelkiego rodzaju fontann.



Tu jeszcze przy swojej ulubionej fontannie:-)

Oto w jaki sposób przeżyliśmy najgorętsze dni tego lata:


