eF&Jot blogg

31/08/2010

przedszkolaki :-)))

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 16:20

Jutro Bąble idą do przedszkola! Nie mogę w to uwierzyć :-) … jednak to prawda, że czas szybko leci :-( i dzieci rosną jak na drożdżach. Niesamowite! Oto przedszkolaki ze swoimi workami, które jutro rano zabiorą ze sobą do przedszkola :-) . Adaptacja przebiegła bezproblemowo, dzieciom baaardzo się podobało i pomogła zaprawa z Akademii Szkraba- w ogóle nie płakały ani nie marudziły kiedy Mama robiła “pa pa” :-) .

 

17/08/2010

kisimy

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 22:15

Wczoraj poszliśmy rodzinnie na targ, zakupiliśmy ok 5 kg ogórków, chrzan, czosnek i koper a u cioci kiki zebraliśmy liście winogron i z pomocą cioci Asi (jednej z kilku Aś nam najbliższym) zakisiliśmy ogóreczki, które będziemy chrupać w czasie nadchodzącej zimy. Mniam, już ślinka cieknie na samą myśl. Pycha! Polecam!

 

kaczki

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 22:11

Ostatnio jedną z rozrywek jest karmienie kaczek w pobliskim Stawku Barlickiego. Kto zna Opole wie, że to bardzo urokliwe miejsce nieopodal amfiteatru (którego aktualnie nie ma bo budują nowy, ma byc gotowy na następny festiwal). Kaczek w stawku mnóstwo, są też małe kaczątka a nawet jedno zółciutie :-)

 

zabawa w dzidzię

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 22:07

Oto zdjęcia z mojego (jak widać ;-) ) telefonu, zrobione podczas zabawy, którą ostatnio uwielbiają, czyli zabawę w mamę i dzidzię :-) . Jak widać role się zmieniają również w tatę i dzidzię :-) . Poza tą rozrywką Jula uwielbia bawić się np. w lekarza i zmusza biednego Frania do odgrywania roli pacjenta, czego on również w realu nienawidzi. Jula jest małą despotką i nie uznaje odmowy więc męczy biedaka aż ten albo nie ulegnie na krótką chwilkę albo ucieknie i zacznie wrzeszczeć. Poza tym Jula bawi się w sklep, układa/ piecze tort z książek, tworzy swoje mieszkanko z poduszek na podłodze. Franio natomiast woli mniej abstrakcyjne rozrywki tzn. choćby klocki. Jednakże najukochańszą jego ostatnio czynnością jest tańczenie do Boogie Beebies lub śpiewanie i tańczenie do Schnappiego (o zgrozo!), My jesteśmy krasnoludki, Zuzia, Kolorowe kredki itp (chłopak lubi klasykę!). Czasami cały dzień męczy żeby mu puszczać na YouTubie teledyski z Natalką Kukulską sprzed 20 lat - rany, aż trudno uwierzyć, że ludzie się tak zmieniają :-) !

A za tydzień idziemy do przedszkola na dni adaptacyjne. Za dwa tygodnie rozpoczynamy regularną edukację przedszkolną i już nie możemy (patrz Mama ;-) ) się doczekać!

 

15/08/2010

kolejka

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 17:23

Przede wszystkim prezentujemy “nową” Julę z krótszymi włoskami. Ogromnie mi się podoba w tej fryzurce :-) !

Dzieciaki dostały ostatnio klocki z kolejką, która jeździ, świeci i… wkurza po 5 minutach każdego dorosłego, który znajduje się w pobliżu ;-) ale dzieci są zachwycone!

Zachwyt trwał nawet długo i dzięki kolejce miałam kilkadziesiąt minut spokoju, nie licząc kilku sytuacji, w których Jula dawała Frankowi w głowę i vice versa za burzenie wizji kolejkowej.

Z ich dwojga, Fran bardziej zachwycał się kolejką samą w sobie jak to chłopak, natomiast Jula budowała i urządzała dworzec :-)

 

13/08/2010

park

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 11:55

Oto kilka dodatkowych zdjęć do końcówki poprzedniego wpisu. Niesamowite zwierzątka. Dzieci były zachwycone! Dorośli też :-) .

W tych domkach były ruszające się i grające lalki z poszczególnych bajek. Wystarczyło nacisnąć przycisk a bajka “ożywała”.

 

Wisła

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 11:38

Na początku sierpnia pojechaliśmy na kilka dni do Wisły z ciocią Beatą, wujkiem Jarkiem i Piorusiem. Po przyjeździe dzieci zaczęły szaleć na podwórku. Cudem udało się ich razem sfotografować w bezruchu (3-sekundowym ;-) ).

Dopadli basen, niestety z brudną deszczówką i jakimś dziwnym osadem na dnie. Nie przeszkadzało im to jednak w ogóle i spędzili przy nim prawie całą resztę dnia.

Następnego dnia zeszlismy do centrum, w którym znaleźliśmy boski plac zabaw. Franio zakochał się w zjeżdżalni i kursował w kółko: góra-dół.

Jula poszła przywitać się z Wisłą :-)

Po powrocie też chwilę poszalała na placu razem z Franiem, który po długim czasie odkleił się od zjeżdżalni.

Około południa przyjechali do nas: ciocia Asia, wujek Robert i Emilka :-). Milutko spędziliśmy dzień przy grillu.

Dzieciaki poszły szaleć na prawdziwej górskiej łące :-) . Cóż, w końcu to miastowe-betonowe dzieci więc takie atrakcje mają głównie na wakacjach.

Jula z Tatą na wycieczce :-) . Małe nóżki miały po jakimś czasie dość więc u taty na barana znalazła bidulka schronienie.

A tutaj z ciocią Beatą przygotowania do grilla. Nie pamietam którego, ponieważ grill u nas trwał non-stop :-) .

“Maaamoooo! Wpuść Rania do domu (przez okno) :-) !”

Ostatnie chwile w pieluszce, w trakcie ulubionej czynności podlewania ogrodu. 

Dzielni tatusiowie wyczyścili basen i napełnili wodą (pół dnia im to zajęło ale na szczęście drugie pół pozostało na kąpiel :-) ). Dzieciaki miały mnóstwo uciechy!

A wieczorem zasiadaliśmy z M. na tarasie i relaksowaliśmy się przy takich oto widokach. Mówię Wam, bosko! Gdybym takie miała z własnego okna, wieczory po dniu pracy byłyby sielanką i totalnym odstresowaniem i odcięciem od codzienności.

Ostatniego dnia pojechalśmy do niesamowitego miejsca. Dlaczego niesamowitego? Zobaczcie sami!

Pierwszy raz w życiu mogłam dotknąć danieli, sarenek, kózek górskich, małych dzików (duzych nawet nie próbowałam ;-) ). Poczułam się jak mała dziewczynka w jednej z pięknych bajek. Pięknie było!

 

11/08/2010

dumna jak paw

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 13:17

Jestem dumna jak paw z moich dzieci, które już nie korzystają w dzień z pieluch! Tak, właśnie tak, Franio też zaczął załatwiać swoje fizjologiczne potrzeby na nocnik i to właśnie w momencie, kiedy przestałam naciskać. O ironio! Dobra lekcja o moich dzieciach-Franio to typ, który zrobi i dokona wszystkiego ale bez nacisku a Juli wystarczy wytłumaczyć co i jak i mądra dziewczynka osiągnie wiele. Jestem z siebie dumna bardziej niż gdybym obroniła pracę doktorską czy cokolwiek w tym rodzaju bo to osiągnięcie nie lada! Kto nie wierzy, niech spróbuje ;-) A kto wie ten wie i na pewno ma dzieci :-). Mój błogostan jest na tyle wielki, że nie zauważam nawet gdy wylewam po raz 24 danego dnia pełny nocnik ;-) 

06/08/2010

razem

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 09:17

Dają mi tak w kość, że nigdy, przenigdy, nawet w snach nie wyobrażałam sobie, że wychowywanie dzieci jest TAK wymagające i, co tu ukrywać, momentami wykańczające. Ale! Ale to nic w zamian za te uśmiechy, przytulanie, miłość, którą dają nam każdego dnia.

Mówią już jak najęci. Pamiętam jak mi mówiłaś ciociu Asiu ;-) , że zobaczę jak zaczną mówić, dużo mówić, że wtedy zwariuję:-) . Miałaś rację, buzie im się nie zamykają. Gadają jeden przez drugiego. a najpiękniejsze jest kiedy mówią do siebie nawzajem. “Julu, chodź, pobawimy się”, “Franiusiu, idź stąd, sio!”. Kłócą się, bawią razem, kochają. Nie wyobrażam sobie ich osobno. Boskie są!

Następnym razem relacja z drugiej części naszych wakacji, tym razem w Wiśle.

osobno

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 09:10

 

Oparte na WordPress