:-)))
J.: Mamo, a ja będę fryzjerką a Franio strażakiem. Ludzie będą do mnie przychodzić jak będą mieć długie włosy a jak nie to będę czytać sobie gazetkę! :-)))))
J.: Mamo, a ja będę fryzjerką a Franio strażakiem. Ludzie będą do mnie przychodzić jak będą mieć długie włosy a jak nie to będę czytać sobie gazetkę! :-)))))
Byliśmy teraz u moich dziadków. Daleko. Bardzo daleko. Warto było jak zawsze pojechać bo spotkania z pradziadkami, Ewą i Filipem są bezcenne a możliwość pobycia w tym “idealnym” świecie, bańce mydlanej, którą jest Kempen właśnie, jest cudowna.
Byliśmy w tak pięknej restauracji, że uch! A jedzenie pycha! Domowe, świeże i pyszne!
Oczywiście zaliczyliśmy okoliczne place zabaw, mimo 13 stopni i deszczu prawie non stop.
Poza tym spacerowaliśmy po starym mieście i różne atrakcje po drodze napotykaliśmy
Od lat, niezmiennie zachwycają mnie te małe szybki w oknach. A jak są do tego wypukłe to w ogóle odpadam
!
A u pradziadków Julka zachwycona była między innymi prababcią i tym jak szyła na maszynie
Franek kombinował coś z pradziadkiem
Pojechaliśmy też do Holandii bo to “rzut beretem”. Trafiliśmy na cotygodniowy targ. Bąble dostały przekolorowe lizaki, które chyba dłuuugo będą pamiętać
Ach te sery!
Ciekawe co ja tak obserwowałam
?
I jeszcze troszkę Venlo.
Spacerowaliśmy głównie w deszczu ale nie przeszkodziło nam to w żaden sposób. Tutaj ja, moja Mama i jej siostra Ewa - my razem to rzadki widok niestety
Jeszcze trochę Kempen
Zgadnijcie dlaczego wklejam to zdjęcie
?
Choinka czad!
Wyjątkowo podobam się sobie na tym zdjęciu, co zdarza się baaardzo rzadko więc je wrzucam (a co tam!
)
A na koniec Pradziadkowie, prawie 60 lat temu! Niesamowite i wzruszające! Oby było nam dane przeżyć w szczęściu i zdrowiu tyle lat razem! Wam też tego życzę z całego serca!
Oparte na WordPress