eF&Jot blogg

30/05/2011

wyprawa do zoo

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 18:54

Wczoraj Tata zabrał dzieciaki i pomaszerowali otworzyć sezon zoo. Franio wszystkiego się bał w przeciwieństwie do Julci ;-) . Największą atrakcją okazały się być niestety nie zwierzęta a place zabaw. Trzeba przyznać, że dzieciaki maszerują już bardzo dzielnie i pokonują naprawdę długie dystanse. A oto krótka fotorelacja z wycieczki:

23/05/2011

weekendowo ogródkowo

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 20:12

Nie ma nic piękniejszego i lepszego dla dziecka niż cały dzień na świeżym powietrzu. Uwielbiam takie ciepłe i słoneczne dni, kiedy mogę pojechać z dzieciakami do dziadków do Gl. i cały dzień spędzić z nimi w ogródku.

Jakiś czas temu dziadkowie kupili duży mebel, który opakowany był w karton. Dobrze, że zostawiliśmy ów karton bo znalazł świetne zastosowanie. Zabawa w malowanie zajęła dzieciakom pół dnia :-) POLECAM :-)

A jaki jest smak dzieciństwa? Mój to gruszki w sosie waniliowym robione przez babcię Romę a moich dzieci to chyba póki co truskawki z odrobiną cukru pałaszowane w ogrodzie :-)

02/05/2011

pierwsza podróż

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 08:33

Zepsuł nam się samochód :-( więc do domu z majówki u dziadków wracać musieliśmy pociągiem. W sumie fajnie bo dzieciaki zachwycone :-)! Pierwsza podróż koleją zaliczona :-)

Franio nie rozstaje się ze swoją lalką (!) Zuzią i w pociągu również zajęła miejsce przy oknie.

Podróż trwała 90 minut bo pociąg wlókł się niemiłosiernie ale za to widoki i zieleń jaką mogliśmy pooglądać za oknem były cudne! Tutaj jeszcze widok na śląskie zakamarki ;-)

26/04/2011

Wielkanoc 2011

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 11:39

Najsmaczniejsze w trakcie tych świąt były….czekoladowe zajączki, no jakżeby inaczej! ;-)

Poza tym puszczaliśmy bańki…

Wspinaliśmy się na płoty…

Bawiliśmy się z Emilką…

Odpoczywaliśmy i wsuwaliśmy babkę wielkanocną z Emi…

A poza tym… sami zobaczcie, co jeszcze robiliśmy:

15/04/2011

Moje ukochane!

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 19:37

Natknęłam się ostatnio na to zdjęcie. Jest jednym z moich ukochanych. Sami popatrzcie :-)

23/02/2011

fryz(y) :-)

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 18:46

Wczoraj byliśmy u fryzjera. Oto efekty:

A oto przepis na 15 min spokoju :-)

Dać dzieciom kawałek papieru dużego formatu oraz kredki. Zostawić to na podłodze i pokazać latoroślom. 15 minut zabawy/spokoju murowane!

Jula ostatnio dużo czasu spędza na kolorowaniu. Poniżej efekt jej pracy po ok 10 minutach kolorowania.

18/02/2011

jedzeniowo

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 14:28

Wpis jedzeniowy, ponieważ:

- zdjęcia dzieci zrobione w trakcie jedzenia :-) . Apetyt na szczęście dopisuje więc patzreć jak jedzą to sama radość :-)

- ostatnio nabyłam świetną książkę:

Naprawdę polecam, ładnie wydana, mnóstwo zdjęć i generuje wspomnienia :-)

- Przyznam się, a co! Może mnie to zmobilizuje. Nie będę wchodzić w szczegóły ale od 2 tygodni jestem na diecie, tej popularnej ;-) i chudnę :-))) . Mam ferie więc mam czas na gotowanie i uczenie się nowego sposobu ich przyrządzania. Uwielbiam to. Plan: jeszcze ok. 3 miesiące a potem utrwalanie. Uda się! Musi!

- “Kolejna książka to “Jak jeść” Michaela Pollana. Książka esencjonalna. Bez gadania o tym, co wszyscy wiedzą. Że warzywa, to zdrowe, że jak owoce, to dojrzałe, że jak mięso, to dobrze, żeby wcześniej wesoło sobie skakało po łące i samo dobrze jadło. Że to, co podawane jest przez okno samochodu, nie jest jedzeniem. Że to, co zawiera w sobie składniki, których nie potrafi wymówić przeciętny trzecioklasista, też dobrym jedzeniem nie jest. A im chleb twój bielszy, tym pogrzeb rychlejszy. To nie jest książka do zaczytania się. Ale zostaje w głowie. Na przykład jedz to, co prędzej czy później samo zgnije. Gnicie to jedzeniowa naturalna kolej rzeczy. To nie tak, że jak coś jest dobre, to przetrzyma bardzo długo. Oczywiście, są takie smaczki - patrz: przetwory. Ale większości produktów to nie dotyczy. Jogurty z czteromiesięczną datą ważności to gruba przesada. Albo jabłka z supermarketu, które świecą się dokładnie tak samo po dwóch dniach i dwóch tygodniach. I w ogóle jabłka, które się świecą jak nawoskowane. Coś jest generalnie nie tak. Inny mój pieszczoch: pakowane gotowe dania mączne, jak naleśniki, krokiety, pierogi - nie mrożone. Czasami widzę takie z datą na kilka tygodni do przodu. A na zdrowy rozsadek, jak się zastanowić: smażę naleśniki, owijam je folią i chowam do lodówki - to ile się utrzymają? Ja moim daję max 5 dni.” (cytowane za J.Mentel, http://bookmeacookie.blogspot.com/).

- :-)

14/02/2011

All You need is love!

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 14:01

Wszystkim zakochanym i kochającym

11/02/2011

konikowo serduszkowo

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 21:24

Przyszła ostatnio do nas paczka. Z dwoma konikami-niespodziankami dla dzieci. Otworzyliśmy pierwszego dla Juli, nadmuchaliśmy i przyszła kolej na drugiego. I dupa! Oops, przepraszam, klops. Konik przecięty i nijak nie da się naprawić. Franio w ryk i wcale mu się nie dziwię. Nam serce pękło, że chłopczyk taki poszkodowany. Cóż, konika odesłaliśmy “na leczenie” i mamy nadzieję, że “do 2 tygodni” (tak nas zapewniali na infolinii) wróci już cały (!) i zdrowy ;-) . A oto Jula ze swoim nowym przyjacielem:

Dzisiaj zakupiłam w Lidlu silikonową formę do serduszkowych ciasteczek (bo mi się spodobała bardzo :-) ). W domu dzieciaki, po przyjściu z przedszkola, od razu chciały piec w niej ich ulubione babeczki. Jula jak zwykle pomagierką była i dzielnie mieszała. Wyszły pyszne!

07/02/2011

jestem tygryskiem

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 19:45

Gotowałam coś w kuchni kiedy przybiegł do mnie przeszczęśliwy Franio, krzycząc “Mamoooo, jestem tygryskiem!”:

* charakteryzacja-twórczość własna Frania przy pomocy pasteli olejnych ;-)

« Starsze wpisyNowsze wpisy »

Oparte na WordPress